WestWorld – Sezon 1 Odcinek 4

WestWorld, odcinek 4

Widać po tym odcinku, że WestWorld będzie bardzo powoli odsłaniał swoje tajemnice, a w każdym odcinku będziemy dostawać jedynie kilka puzzli do wielkiej układanki. Czy gwarantuje to, że widzowie będą czekać na kolejne odcinki? Prawdopodobnie tak!

Na początku czwartego odcinka widzimy jak Bernard po raz kolejny rozmawia z Dolores i po raz kolejny Dolores go zaskakuje swoimi spostrzeżeniami mocno wykraczając po za jej standardowy program. Wyraźnie z rozmowy da się odczuć, że Dolores co raz bardziej postrzega ten świat, rzeczywiście tym czym jest. Bernard po jej słowach proponuje Dolores grę, Labirynt, czyli to czego również szuka Mężczyzna w Czerni. Celem gry jest dotarcie do środka labiryntu, a nagrodą ma być wolność.

William i Logan

W następnej scenie widzimy już Dolores razem z Williamem i Loganem, postanawiają zabrać ją razem z nimi i kontynuować wcześniej obraną przygodą, mającą na celu złapanie przestępcy. W tym odcinku będziemy obserwować także dwa różne światopoglądy, beztroskiego Logana, który traktuje park wyłącznie jak grę i nie cofa się przed niczym, tylko po to, aby uatrakcyjnić sobie rozgrywkę. Po drugiej stronie mamy światopogląd Williama, który bardzo poważnie podchodzi do misji, traktuje WestWorld jakby to był realny świat, gdzie istnieje dobro i zło. William jest delikatny i powoli zaleca się do Dolores, pragnie zdobyć jej serce, podczas, gdy Logan uważa ją tylko za robota stworzonego dla rozrywki graczy, nawet sugeruje Williamowi, że to właśnie obsługa parku odpowiada za to, że Dolores pojawiła się na jego drodze, bo przecież przyjechał tu się świetnie bawić.

W czasie wędrówki z Williamem i Loganem w miasteczku Dolores spotyka dziewczynkę, która pokazuje jej mapę labiryntu, czyli możemy założyć, że Dolores jest tylko krok za Rewolwerowcem i prawdopodobnie niedługo ich drogi znowu się skrzyżują.

Po odnalezieniu przestępcy, krótkiej strzelaninie, która kończy się jego schwytaniem, Logan robi coś nieoczekiwanego, zabija łowcę nagród, który był ich przewodnikiem, bo przestępca sugeruje, że jego szef jest w stanie zaoferować więcej pieniędzy, oczywiście Loganowi nie chodzi o pieniądze, tylko o ciekawszy wątek rozgrywki. Zabicie łowcy nagród, powoduje ostry sprzeciw Williama, jednak gdy Logan grozi, że zastrzeli Dolores, William ustępuje.

Lawrence i Rewolwerowiec

Czwarty odcinek to też więcej informacji o tym kim jest Mężczyzna w Czerni i jaki jest jego cel. Dowiadujemy się, że szuka on tajemniczego labiryntu, bo to ma być finalna misja w grze, którą jest WestWorld, zaprojektowana prawdopodobnie przez Arnolda, jednego z twórców parku. Aby dotrzeć do labiryntu, musi odnaleźć wszystkie wskazówki, kolejną jest tatuaż Armistice. Rewolwerowiec oferuje jej swoją pomoc w uwolnieniu Hectora w zamian za odpowiedź na jego pytania dotyczące tatuażu. Jako pomocnika dobiera sobie Lawrenca, jednego z robotów. Z jednej z ich rozmów możemy wywnioskować, że Mężczyzna w Czerni wie coś na temat labiryntu, bo podobnie jak na początku Bernard do Dolores, mówi mu, że jest w stanie zwrócić mu wolność.

Uzyskujemy też mała informację, kim jest Rewolwerowiec po za parkiem, w momencie gdy podchodzi do niego inny gracz z podziękowaniami, że jego fundacja pomogła jego siostrze. Mężczyzna w Czerni na tą próbę kontaktu z nim, reaguje agresją, sugeruje, żeby się odczepili od niego, bo jest tu na wakacjach.

Po uwolnieniu Hektora, Armistice opowiada Mężczyźnie w Czerni o swoim tatuażu, który miał powstać z krwi zabitych wrogów, a ostatnim z nich ma być Wyatt. Jest to dość ciekawa informacja, bo Wyatt, jest główną postacią nowej narracji dr Forda.

W tym odcinku dr Ford „ustawia” kolejną osobę, tym razem jest to Theresa Cullen, której nie podoba się to, że dr Ford wprowadza tak wielkie zmiany w parku swoją nową narracją. Rozmowa z Theresą wyraźnie irytuje dr Forda, w pewnym momencie, w jakiś sposób zatrzymuje on cały park, wszystkie roboty na chwilę ustają. „To nie jest biznes, ani park rozrywki lecz skończony świat” mówi do Theresy, „Zaprojektowaliśmy każdy cal tego parku. Każde źdźbło trawy. Tu byliśmy bogami. A ty? Tylko naszym gościem”.

W tym tygodniu odcinek jest zbudowany wokół młotkiem domu prostą koncepcję: W parku, wszystko, bez względu na to, jak niebezpieczne lub chaotyczne wydaje, faktycznie dzieje się bez przyczyny. To lekcja Dr Ford silnie upośledza w odcinku najbardziej przerażającej chwili, gdy podejmuje Theresa Cullen do restauracji Westworld gdzie pierwotnie jadał jako dziecko, a potem niedbale przynosi całą sekcję parku do zatrzymania. „Nie jest to przedsięwzięcie. Nie jest to park rozrywki. Ale cały świat”, mówi jej jako kelner-robota nagle zamrożone w krwistoczerwonym winem czasu wlewa wezbrany szkła. „Zaprojektowaliśmy go w każdym calu. Każde źdźbło trawy. Tutaj byliśmy bogami. A wy zaledwie naszymi gośćmi”.

W wątku pobocznym tego odcinka znowu pojawia się Maeve, która ma kolejne przebłyski pamięci. W jednym z nich widzi techników ubranych w kombinezony, postanawia ich narysować, jednak po chwili gdy przy próbie ukrycia odnajduje poprzednie kartki z takim samym rysunkiem uświadamia sobie, że robiła to już kilka razy. Przypomina sobie także, jedną z rozmów techników, którzy przez niedbalstwo zostawiają jej kulę w brzuchu. W ostatniej scenie odcinka prosi Hectora, aby ten wyciął jej tą kulę, aby sprawdzić, czy aby wszystkie te przebłyski nie są objawem jej szaleństwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.